Z czym mierzył się klient i dlaczego to było krytyczne?
Duży bank komercyjny funkcjonował pod presją dynamicznie zmieniających się zagrożeń, wymagających błyskawicznej weryfikacji reguł detekcji. Dodatkowo wejście w życie regulacji DORA nałożyło obowiązek ciągłego monitorowania środowiska ICT, identyfikowania podatności, wykrywania anomalii i zagrożeń oraz regularnego testowania skuteczności kontroli bezpieczeństwa (m.in. poprzez testy podatności, testy penetracyjne i scenariusze cyberataków, w tym TLPT), aby potwierdzić realną odporność systemów.
Zespoły, które zajmowały się testowaniem cyberbezpieczeństwa, obawiały się jednak zjawiska „shelfware” - sytuacji, w której wdrożone narzędzie, mimo wysokich kosztów i dużych oczekiwań, z czasem przestaje być aktywnie wykorzystywane. Wdrożenie globalnej platformy wymagającej dużego nakładu pracy bez odpowiedniego wsparcia organizacyjnego szybko traci realną wartość.
W dotychczasowych wdrożeniach kluczowym ograniczeniem była zdolność platformy do sprawnego działania w realiach operacyjnych banku. Model wsparcia oferowany przez dostawcę był silnie procesowy i oparty na globalnych procedurach, co w praktyce utrudniało szybkie reagowanie na bieżące potrzeby zespołów bezpieczeństwa.
Dodatkowo pojawiały się tarcia komunikacyjne - wynikające z różnic językowych, braku wspólnego kontekstu operacyjnego i ograniczonego zrozumienia specyfiki środowiska bankowego, co przekładało się na dopasowanie scenariuszy do realiów polskiego sektora finansowego.
Bank potrzebował rozwiązania prostego do wdrożenia i łatwego w codziennej pracy - bez wielomiesięcznego projektu i długich szkoleń przy każdej zmianie w zespole. Liczyło się, by nowi analitycy mogli szybko wejść w proces, a w razie blokad mieć jasną, krótką ścieżkę wsparcia inżynierskiego. Przy zagrożeniach zmieniających się z tygodnia na tydzień kluczowe były czas, wspólny kontekst i sprawna współpraca, a nie wieloetapowe eskalacje i długi obieg zgłoszeń.
Kluczowe wyzwania
- potrzeba szybkiej, technicznej i rzetelnej weryfikacji skuteczności reguł SIEM/EDR
- ryzyko integracji narzędzia, które nie zostanie w pełni wdrożone (shelfware)
- dopasowanie do lokalnego środowiska bankowego
- frustracja zespołów tradycyjnymi modelami wsparcia (L1 Helpdesk)
- konieczność posiadania gwarantowanego SLA na czas reakcji inżynierskiej
- zapewnienie ciągłości transferu wiedzy mimo rotacji wewnątrz zespołu IT
- konieczność stałej aktualizacji scenariuszy testowych
Co wdrożyliśmy i jak to działało w praktyce?
Bank wdrożył IOC Simulator - platformę typu BAS (Breach & Attack Simulation) do ciągłej walidacji detekcji SIEM/EDR poprzez bezpieczne, powtarzalne scenariusze symulacyjne. Rozwiązanie zapewniło natychmiastowy dostęp do aktualnych, niestandardowych scenariuszy ataków, a także w pełni otwarte środowisko testowe, w którym zespoły bezpieczeństwa mogą samodzielnie projektować, testować i automatyzować własne strategie reagowania.
IOC Simulator działa w modelu bezinwazyjnym - koncentruje się na deterministycznym odtwarzaniu zachowań atakującego, bez ryzyka niekontrolowanej aktywności ofensywnej. Może być uruchamiany w środowiskach testowych, labowych i mirror endpoints, bez wpływu na systemy produkcyjne, a mechanizm automatycznego czyszczenia usuwa wszystkie artefakty po zakończeniu testów.
Wdrożenie wspierało również realizację wymagań regulacyjnych - IOC Simulator dostarcza dowody ciągłego testowania odporności operacyjnej, pomagając organizacji w realizacji wybranych wymagań DORA (Rozdział IV) oraz procesów zgodności związanych z NIS2 i ISO 27001 w obszarze zarządzania ryzykiem.
Wykorzystano model wsparcia technicznego PREBYTES, który rezygnuje z klasycznego podziału na juniorów i helpdesk. Każde zgłoszenie klienta trafia bezpośrednio do zespołu inżynierów bezpieczeństwa i utrzymania.
Wdrożenie oparto na dwóch transparentnych kanałach komunikacji:
- Systemie Helpdesk (SLA): Obsługa bieżących zgłoszeń operacyjnych w ramach określonych godzin inżynierskich, zapewniająca pełną kontrolę nad priorytetami i czasem reakcji.
- Dedykowanym kalendarzu online: Wykorzystywany do rezerwacji sesji inżynierskich oraz onboardingu. Pozwoliło to bankowi na błyskawiczne ustalanie terminów konsultacji z ekspertami, bez zbędnej wymiany e-maili.
Dzięki sesjom inżynierskim wliczonym w licencję, zespół banku przeszedł sprawny proces wdrożenia, co pozwoliło na natychmiastowe uruchomienie realnych scenariuszy testowych. Wsparcie techniczne skupiło się na pomocy operacyjnej, zapewniając, że narzędzie od pierwszego dnia stało się aktywnym elementem strategii obronnej.
Jakie były rezultaty i co to zmieniło na co dzień?
Bezpośredni kontakt z inżynierami PREBYTES drastycznie skrócił „time-to-value” produktu. Zespoły przestały tracić czas na wyjaśnianie podstawowych kwestii technicznych pierwszej linii wsparcia, zyskując partnera do merytorycznego dialogu. Inżynierowie rozumieli specyfikę testowania detekcji, dzięki czemu rekomendacje były trafne i szybko przekładały się na konkretne usprawnienia w regułach SIEM/EDR.
W praktyce bank przeszedł z modelu reaktywnego na ciągłe, uporządkowane testowanie odporności. Zespoły bezpieczeństwa zyskały możliwość regularnego uruchamiania scenariuszy ataków, bez wpływu na środowisko produkcyjne. Model oparty na taskach, scenariuszach i playbookach pozwolił im również samodzielnie projektować i automatyzować własne testy, co znacząco zwiększyło dojrzałość operacyjną oraz skróciło czas weryfikacji zmian w zabezpieczeniach.
Istotną zmianą była także poprawa widoczności skuteczności mechanizmów detekcji. Bank uzyskał powtarzalne i wiarygodne dane, które ułatwiały ocenę reakcji systemów bezpieczeństwa na poszczególne scenariusze oraz wskazywały obszary wymagające optymalizacji. To przełożyło się na bardziej świadome zarządzanie ryzykiem oraz możliwość bieżącego eliminowania luk w detekcji - zanim zostaną wykorzystane przez realnych atakujących.
Z perspektywy regulacyjnej IOC Simulator dostarczył mierzalnych dowodów ciągłego testowania odporności operacyjnej, wspierając wymagania DORA, a także NIS2 i ISO 27001. Generowane raporty przestały być deklaratywne - stały się oparte na rzeczywistych testach scenariuszy zagrożeń, co znacząco ułatwiło przechodzenie audytów.
Możliwość rezerwacji sesji przez kalendarz online wyeliminowała niepewność co do dostępności ekspertów i usprawniła planowanie prac rozwojowych. Z kolei model licencyjny z określoną pulą godzin inżynierskich zapewnił przewidywalność kosztów i gwarancję dostępu do wsparcia na wysokim poziomie technicznym w kluczowych momentach.
W efekcie IOC Simulator stał się stałym elementem operacyjnym - fundamentem ciągłej weryfikacji skuteczności zabezpieczeń i realnego podnoszenia odporności organizacji.
Efekty po wdrożeniu
- pełna operacjonalizacja systemu i eliminacja ryzyka „shelfware”
- skrócenie czasu weryfikacji odporności na nowe kampanie o 90%
- bezpośredni dostęp do inżynierów bezpieczeństwa (ominięcie L1 Helpdesk) i przewidywalne SLA
- stały dostęp do aktualnych scenariuszy opartych na realnych zagrożeniach, dopasowanych do sektora bankowego
- wsparcie dla zespołów Blue, Red i Purple Team w jednym środowisku testowym
- mapowanie do MITRE ATT&CK – kluczowe dla analizy pokrycia i audytów
- bezinwazyjne testy bez wpływu na produkcję (Windows) + automatyczne czyszczenie po każdym scenariuszu
- szybkie wdrożenie i natychmiastowy time-to-value
- gotowość audytowa (DORA, NIS2, ISO 27001) dzięki mierzalnym dowodom testów detekcji